środa, 24 kwietnia 2013

Hello Goodbye

Powoli coś zaczyna do mnie docierać. Pierwszy raz słowa "koniec szkoły" oznaczają prawdziwy KONIEC. Zakończenie cyklu nauczania przewidzianego dla dzieci i młodzieży, począwszy od szkoły podstawowej, przez gimnazjum, kończąc na liceum. Tyle wyklinania na ramy czasowe zajęć zajmujące całe dnie i popołudnia nauki, wyzywanie nauczycieli, pierwsze jedynki, porażki, sukcesy i wyróżnienia. Będzie mi brakować szkoły jako takiej, studia to jednak już nie to samo...
Miałam dzisiaj swoją ostatnią matematykę w życiu, wątpię bym skończyła na jakimś matematycznym kierunku, chociaż nigdy nic nie wiadomo. Although, matematyczka pożegnała się z nami i złożyła życzenia oraz rady na przyszłe życie. 
Nie zostawiajcie nigdy niedokończonych spraw, jak już się za coś bierzecie - doprowadźcie to do końca, dajcie z siebie wszystko.


Martwię się wieloma rzeczami... Ugh, czas na poważnie powtórzyć sobie wszystko to z czym zalegam. I napisać tą przeklętą pracę maturalną. 

Z przyjemniejszych rzeczy - bardzo ładna dzisiaj pogoda, Chanshik był dziś na rowerach z Sandeulem, mamy środę, a w piątek zakończenie roku. 

Tyryrym , working tiiiime~~

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz