niedziela, 28 kwietnia 2013

Nightmare

Im bliżej D-DAY (wiadomo o czym piszę haha), tym jestem bardziej przerażona, zaczynam budzić się wcześniej, ale co dziwnego - mam więcej motywacji. Codziennie budzę się sama siebie kopiąc w tyłek i zaganiając do pracy, a kładę z planem pracy na następny dzień. I tak dziś w planie praca maturalna i historia starożytna ze średniowieczną.
Skończyłam szkołę, mam już wykształcenie średnie. Można powiedzieć, że są już wakacje (przerywane maturami, haha). W sumie... 21 maja o 8:30 będę już wolna... tylko ogłoszenie wyników.
Tyle rzeczy, tak mało czasu. No cóż, znikam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz