niedziela, 11 listopada 2012

Strawberry.

11.11.2012
Czas mija, próbne matury zapowiedziane - został jeszcze tydzień. Trzeba przyłożyć się do nauki, ogarnąć wszystko co do ogarnięcia, wypełnić swoje braki wiedzy i postawić wreszcie sprawę jasno - co zrobić dalej z życiem? Znak zapytania, którego nie powinno tu być. Każdego dnia słucham różnych opinii, przeczuć i planów dotyczących przyszłości moich rówieśników. Jest listopad, a z tego co widzę, większa część z nas nadal jest zagubiona, miota się wśród 'tak licznych' możliwości, desperacko szuka miejsca dla siebie czy w końcu poddaje się ogłaszając światu chęć porzucenia dalszej drogi edukacji z powodów bliżej nieokreślonych. A co robię ja? Siedzę i rozmyślam. Jakikolwiek będzie mój wybór - całe życie będę się zastanawiała 'a co by było gdyby...'. A potem dochodzę do wniosków, że każdego dnia podejmuję decyzje, nad którymi mogłabym się dłużej zastanawiać. Zawieram nowe znajomości, troszczę się o trwające, oddalam się nieświadomie od innych, a to wszystko uwarunkowane tak szybko uciekającym nam czasem. I tu wracamy do początku.

Czas mija, próbne matury zapowiedziane. [...] Znak zapytania, którego nie powinno tu być.

Decyzje, wybory i ich...


konsekwencje.

PS: Brawo Hangeng! <3

sobota, 3 listopada 2012

Orange~

3 listopad
Myślę, że ten długi weekend był bardzo potrzebny nie tylko mnie, ale również wszystkim z mojego otoczenia. Chwila (tak, wolny czas mija najszybciej) odpoczynku, leżenia pod kołdrą (co innego można robić w tak przykrą listopadową pogodę...) i oglądania filmów.
Pochwalę się haha - dziś skończyłam drugą dramę jaką przyszło mi oglądać (zaraz po 'To The Beautiful You', którą oglądałam ze względu na obecność Minho) - Dream High. 
Przyznam się, podczas 16 - ostatniego - odcinka siedziałam zaryczana, łzy lały się niekontrolowanie i w ogromnej ilości. Puenta całej serii jest magiczna - nie ma niedorzecznych marzeń, jeżeli ma się jakiekolwiek marzenie należy je spełnić niezależnie od opinii ludzi wokół. 

Przyszło mi dziś też oglądać program na vivie , jakieś top 10 czegoś tam. 'Gwiazdki' polskiego show-biznesu siedziały sobie wygodnie na krzesełkach i oceniały jakieś klipy, artystów, ich tatuaże itp. Co zauważyłam? Nic im się nie podobało, wszystko było żałosne, niemodne, okropne, oklepane. Wyśmiewali wszystkich oprócz Agnieszki Chylińskiej, chyba ze wzgląd na szacunek do wspomnienia zbuntowanej artystki, jaką była xd Najbardziej spodobało mi się stwierdzenie, że piosenka Pitbula - I know you want me nie ma żadnej wartości merytorycznej. I kto to mówił! Inne wielkie wspaniałe sławne gwiazdy typu niejaka 'Marina', których piosenki naprawde dużo przekazują i uświadamiają ludzi o problemach światowych. Przykre, coś takiego coraz bardziej uświadamia mnie, że polski show-biznes to gówno xd 

Pytanie: co w XXI wieku jest żałosne, a co już nie? No cóż, na vivie na pewno się tego nie dowiem, bo tam jedyne co według opiniodawców nie jest żałosne, to oni sami i ich tak zwana 'twórczość'.

Pytanie drugie: Skoro polski show-biznes jest taki pusty, to co takiego widzę w koreańskim biznesie muzycznym? Po pierwsze - ciężką pracę. I po drugie -  naprawdę utalentowanych ludzi, którzy nie potrzebują 'zaskakujących' (bo ciężko już dziś czymś zaskoczyć) skandali do wybicia się.

Okey, koniec przykrych tematów, mam ochotę na bubble tea:D 

+ coś przyjemnego do posłuchania
(po Dream High kocham IU jeszcze bardziej haha)

+2 mała inspiracja
Good night~ 


niedziela, 28 października 2012

Whatever people say I am, that's what I am not.

28 październik.
Nie wiem czy to dobrze pisać, że przyzwyczaiłam się już do tak szybkiego przepływu czasu. Do uczucia piasku sypiącego mi się z rąk, który akceptuję mimo wszystko. Kiedyś się nawet tym dołowałam. Ale po głębszych przemyśleniach - martwiąc się brakiem czasu, nie marnujemy go jeszcze bardziej?
Nie zrobiłam dziś nic praktycznego.
Nic co mogłoby zmienić moje życie w jakimkolwiek stopniu.
Nic co mogłoby przyczynić się do powstania czegoś ważnego, potrzebnego, pięknego bądź złego, drażniącego czy godnego politowania.
Leżałam pod kocykiem od czasu do czasu usypiając.

Dzisiaj przestawialiśmy zegarki dodając sobie godzinę do doby. Zdecydowanie wolę tą zmianę czasu niż tę marcową xd
Tydzień szkolny, który zaczniemy jutro, będzie miał tylko 3 dni. Szczerze mówiąc mam ochotę zrobić sobie wolny cały tydzień, ale w październiku opuściłam już za dużo godzin xd But what can I do?
haha tak, to ja dziś.
So, now for real? I want a new beginning. Now.

Goodbye~

niedziela, 14 października 2012

Honey Funny Bunny

Witam dzisiejszej pięknej niedzieli, za oknem coraz zimniej (tak, nareszcie!), słońce zajdzie dziś o tę minutę wcześniej (dobrze, bo umiem się uczyć tylko gdy jest ciemno za oknem), na kanałach z kreskówkami lecą jakieś beznadziejne wytwory chorej wyobraźni scenarzystów (o 6 rano od poniedziałku do piątku na Cartoon Network leci 10 minut 'Laboratorium Dextera', polecam - oglądam codziennie XD). 
Niedziela jak niedziela. Cały weekend leniłam się niemiłosiernie, więc za chwile komp idzie w odstawke i czas na lekturki.
Piosenka na jesienne wieczory:
Coś czuję, że dzisiejszy dzień upłynie pod jednym hasłem
~

piątek, 12 października 2012

Last Fantasy.

Nie mam dzisiaj szkoły, więc przychodzę tu podzielić się swoimi myślami.
Otóż, mam jedno marzenie, które bardzo chciałabym zrealizować. Nie jest to jakieś szczególnie oryginalne, czy inspirujące marzenie, ale bardzo bardzo ważne dla mnie. Chciałabym zwiedzić kilka miejsc na świecie, zobaczyć na własne oczy, że to naprawde istnieje, że to nie tylko zbiór pikselków ułożonych w zdjęcie na moim monitorze.
Na pierwszym miejscu jest (oj pewnie nikogo to nie zdziwi) Seul. Stolica Korei Południowej.
(tak wgl kocham zime, czekam tylko na grudzień, wszyscy mówią żebym się zamknęła, bo lato jest takie perfect, ale ja wole śnieg XD)
Na liście takich miejsc znajdują się jeszcze między innymi Londyn (tak, nie byłam w Londynie, tylko Blackpool), Rzym, Ateny, Tokyo, Sydney, California itd... 

Coś związanego z kpopem: jako, że zebrało mi się na marzenia, towarzyszy mi przy nich muzyka idealnie wpasowująca się w ów nastrój.


IU jest moją ulubioną koreańską wokalistką (zaraz obok Park Bom), ma tak magiczny głos, piosenki, teledyski... zakochałam się w tym ;__;
Tak rozpływam się w inspiracjach, że zapominam o obowiązkach... posprzątałam pokój, wszystkie słodkie pierdoły na swoim miejscu, kawa z kubka z Audrey Hepburn (który dostałam od bardzo ważnej osoby w moim życiu) wypita. Czas powrócić na ziemię... 
zjadłabym sobie.

soł, koniec tej oderwanej od rzeczywistości notatki, jeśli jest ktoś chętny na wycieczkę do Azji w wakacje - piszcie śmiało, jestem chętna do wyjazdu XD
~

PS: KALENDARZ Z KIMJONGIN.COM , gosh proszę by ktoś tez chciał akurat ten.... ToT
PS2:
JESTEM Z WAS TAKA DUMNA ;__; 


wtorek, 9 października 2012

History.

Witam po tygodniu absencji w swoich własnych (wtf?) blogowych progach. Moje życie nie jest zbyt ekscytujące ostatnimi czasy (och, czyżby kiedykolwiek występowały w nim jako takie pościgi czy wybuchy?), streszczając: mam baaaaaaardzo dużo pracy (nie żartuję, nie mam czasu sobie spokojnie posiedzieć na tumblr), w sobote pojawiłam się na imprezie urodzinowej mojej classmate (nadużywanie alkoholu częstym błędem młodzieży, I'm sorry Ms Jackson), a dziś zostałam totalnie zgnieciona przez matematykę.
Obiecałam sobie, że nie będe tu pisała o szkole, bo to troche żenujące czytać codziennie o tym jakie wspaniałe postępy czynię w nauce z historii i angielskiego (CO JEST BUJDĄ GORSZĄ NIŻ ANOREKSJA OK TAECA). Dlatego wstawię zdjęcie mojego kaktusa:
tak, mój kaktusek się uśmiecha (time for some laugh)
.
.
(ok enough).
Także jestem dziś w bardzo ambiwalentnym nastroju. 
Czekam na płytę 2PM, która powinna przyjść w tym tygodniu, a już czaje się na następne... Zwłaszcza ciągnie mnie do solowej płyty Wooyounga, '23, Male, Single" (nie powiem, zachęcający tytuł).
Cudowna piosenka z owej płyty
:
Ostatnio cierpie na straszny brak czasu, budzę się o 6, idę do szkoły, wracam o 16 i nagle bang - już 23. na przykład teraz. Tyle planów, tyle rzeczy chciałabym zrobić, a kończy się na tym, że jestem tu i marudzę...
Wgl Pops powiedział, że przeczytał raz to co tu napisałam, MHROOOOK (Pops, dzięki za ostatnią zupke chińską)
+ na koniec moja reaction na otaczające mnie życie ostatnimi czasy
żal takim gimbazjalnym wyrażeniem, ahh wesołe wspomnienia~


wtorek, 2 października 2012

Brak życiowej motywacji.

Ostatnio przeżywam straszną depreche, nie mam nawet flow do obejrzenia nowego odcinka Hello Baby B1A4 -.- Gwoli poszukiwania w sobie motywacji do życia, nie poszłam dziś do szkoły. Odpoczęłam trochę (choć tak naprawde nie było po czym odpoczywać...) i powoli zmuszam się do pracy... 
TAK WIEM, STRASZNIE PRZYNUDZAM.
Tak więc przesyłam wam resztki swej rozmiękłej energii i idę planować podróż do Berlina z Kidzio!
:3
PS: nie mogę się doczekać jutrzejszego 15 odcinka To The Beautiful You... szykuje się zarwana noc!

niedziela, 30 września 2012

Niedzielny poranek.

Wbrew jakimkolwiek zasadom typu 'kochajmy piątek, to weekendu początek', moim ulubionym momentem całego tygodnia jest... poranek w niedziele O.o (na polsacie lecą moje stare bajki z dzieciństwa XD)
Najważniejszym składnikiem udanego niedzielnego poranka jest... herbata w śmiesznym kubku. Dlaczego nie w zwykłym? Bo kocham kubki... (tak, mam dziwne hobby, zbieram kubki HOHO)
Tu mój dzisiejszy kubek z herbatą:
(to słodkie coś to pluszowy coś na komórkę... kocham słodkie gadżety bez głębszego zastosowania w życiu codziennym XD)
SÓWKI. 
dostałam ów kubek na zeszłoroczne mikołajki od kol z klasy - Marleny - jednak ostatnio nabrał dla mnie głębszego znaczenia...
znalazłam ten sweterek w sklepie internetowym... 412zł + przesyłka... BÓL.
Są również dwie rzeczy, bez których nie obeszłabym sie podczas choroby... 
czekolada miętowa i chollinex always relevant.

Dziś ostatni dzień września. Mam wrażenie, że nie minął miesiąc tylko jakieś.. dwa tygodnie.
Miałam wyjątkowy luz w szkole, więc teraz czas spiąć dupsko i zacząć prawdziwą katorgę (zaznaczyłam sobie rozszerzoną historie na deklaracji FOR FUN K!@#$%^....)

plus tego weekendu - niedługo w moje ręce wpadnie płyta 2pm - Hands Up <3
Nie jestem jakimś wielkim Hottestem, aczkolwiek ostatnio (2 miesiące?) złapałam się na tym, że ciągle słucham ich piosenek, w ten weekend zwłaszcza:
Jako Taecyeon-biased zaczęłam niedawno oglądać drame 'Dream High' xd

Koniec zawodzenia na dziś, czas się ogarnąć i zebrać w sobie. 
Przy okazji siedzę i skomlę nad fanmeetingiem B1A4 w Malezji, który właśnie trwa... i wychodzą preview zdjęcia Chanshika przytulającego jakieś dziewczyny... 
BÓL x2


sobota, 29 września 2012

Początki....

Hmm... zrobiłam to. Założyłam własnego bloga. Jako iż jestem chora i od 3 dni przesiaduję w domu (zgroza, czuję się wyalienowana XD), posunęłam się do zalogowania na g-maila i utworzenia bloga na blogspot.com.
Żeby nie było awkward - oto ja:
typowa sytuacja; 6 rano, ja przed laptopem już przygotowana do szkoły (ehh o ile mój brak jakiegokolwiek przygotowania można nazwać przygotowaniem....), sprawdzam co dzieje się na tumblrze, twitterze i facebooku popijając kawę (takie małe uzależnienie).
Pytanie - co takiego człowiek o zdrowym umyśle robi o 6 rano w internecie? 
Otóż wszystko sprowadza się do mojej fascynacji, jaką jest K-pop. 
Poznałam ten świat około rok temu, przez moją przyjaciółkę Kinie, która znalazła teledysk 'jakiś chińczyków w śmiesznych ciuchach wywijających do cukierkowej muzyki'... tak...przemiła pierwsza reakcja.... XD
Oto teledysk:
Coś nas tchnęło i obejrzałyśmy więcej teledysków tego zespołu i ... nie potrafię określić kiedy dokładnie SHINee stało się moim ukochanym zespołem ...
to dziwne.
tak. to było bardzo dziwne, bo muzyką jaką zainteresowałam się dokładnie przed poznaniem kpopu był... dubstep (tego też moi znajomi nie potrafili pojąć XD) i na ogół słuchałam zespołów typu Red Hot Chilli Peppers, Arctic Monkeys, Fall Out Boy, MSI, Jimmy Eat World, The XX czy All American Rejects.
Czas płynął, bo SHINee poznałam więcej koreańskich zespołów: Super Junior, Big Bang, 2NE1, B2ST, MBLAQ itd....
W okolicach maja trafiłam na zespół, który odgrywa dla mnie najważniejszą dziś rolę:
B1A4 (:
Jestem jedną z autorek bloga polskiego fandomu B1A4, codziennie jestem na bieżąco z informacjami o tym co robią, jakie mają plany, zgrywam najnowsze zdjęcia i jak szalona cieszę się z ich sukcesów :D
nareszcie robię coś co kocham XD

Myślę, że to wystarczy, jak pierwszą notkę to i tak sporo ^^
Co zamierzam tu dodawać?
To w sumie blog o mnie... więc pojawią się tu zapewne jakieś moje przemyślenia, zdjęcia - coś związanego z moją codziennością.
Haha, a jeśli codzienność to również kpop. Dużo kpopu XD 

Tak więc... Pozdrawiam!