Nie wiem czy to dobrze pisać, że przyzwyczaiłam się już do tak szybkiego przepływu czasu. Do uczucia piasku sypiącego mi się z rąk, który akceptuję mimo wszystko. Kiedyś się nawet tym dołowałam. Ale po głębszych przemyśleniach - martwiąc się brakiem czasu, nie marnujemy go jeszcze bardziej?
Nie zrobiłam dziś nic praktycznego.
Nic co mogłoby zmienić moje życie w jakimkolwiek stopniu.
Nic co mogłoby przyczynić się do powstania czegoś ważnego, potrzebnego, pięknego bądź złego, drażniącego czy godnego politowania.
Leżałam pod kocykiem od czasu do czasu usypiając.
Dzisiaj przestawialiśmy zegarki dodając sobie godzinę do doby. Zdecydowanie wolę tą zmianę czasu niż tę marcową xd
Tydzień szkolny, który zaczniemy jutro, będzie miał tylko 3 dni. Szczerze mówiąc mam ochotę zrobić sobie wolny cały tydzień, ale w październiku opuściłam już za dużo godzin xd But what can I do?
haha tak, to ja dziś.
So, now for real? I want a new beginning. Now.
Goodbye~


Zuz blogerką, podooba mi sie jak piszesz :) Twoja klasowa Misia :D
OdpowiedzUsuńZuza blogerka hehe
OdpowiedzUsuń